Recenzja książki "Zawód programista"

Jakiś czas temu (23 kwietnia) obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Książki. Z tej okazji postanowiłem uzupełnić swoją programistyczną biblioteczkę o kilka nowych pozycji. Jedną z nich jest książka Macieja Aniserowicza pt. "Zawód: programista. Wszystko, czego potrzebuje świadomy developer."

devstyle.pl

Pierwszy raz o Maćku usłyszałem w kontekście organizowanego przez niego konkursu "Daj się poznać". Między innymi to dzięki temu zacząłem swoją przygodę z blogiem. Było to ponad rok temu przy okazji konferencji "Boiling Frogs 2017". Poza tym obejrzałem kilka jego vlogów i zacząłem go śledzić na Twiterze. Od tamej pory czuję jakby mi zaraz miał wyskoczyć z lodówki. Wszędzie ten Aniserowicz ;) Pewnego dnia, na Twiterze właśnie, zobaczyłem zapowiedź jego książki. W mojej głowie odezwał się polaczek-cebulaczek, mówiąc: "Ech...kolejny, który postanowił zostać pisarzem" ;) ...coś w tym jest - co nie? Self-publishing powoduje, że dziś każdy może napisać, wypromować i sprzedać swoją książkę. Niestety nie każdy pisze lekko i dostępnie. Nie każdy musi mieć zdolności do pisania...ja na przykład nie mam ;) (dzięki za wytrwałość w czytaniu bloga). Ale każdy może próbować! I tego się trzymajmy. Długo zbierałem się w sobie, żeby w końcu zamówić "Zawód programista". I wiecie co? Przewrotnie powiem, że nie był to żaden zawód ;)

To już koniec?! Tak szybko!?

Książkę połknąłem w weekend. Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego. Wiem, ciężko się przyznać, ale zazwyczaj po pierwszej chwili uniesienia przychodzi moment zawahania, odkładania kolejnych rozdziałów na później itp. itd. Tym razem było inaczej. Wsiąkłem po całości. Dlaczego? Otóż, przez cały czas miałem wrażenie, że nie czytam książki, a prowadzę rozmowę z kolegą z branży. Bo w sumie tak właśnie było. Maciej opowiada o swoim doświadczeniu programistycznym. Dzieli się swoimi przeżyciami. Dodatkowo często stawia pytania, nad którymi trzeba się chwilę zastanowić.

Parcie na IT

Osobiście nie mam ponad 10 lat doświadczenia jak Maciek. W IT pracuję raptem od 2012, ale w 90% przeszedłem podobną drogę co autor książki i zaskakująco wiele nas łączy...W dorobku brakuje mi tylko "freelance'rki" :) ale nie wiem czy znajdę w sobie odwagę na walkę z nieopłaconymi fakturami ;) Naszą rozmowę zaczęliśmy od "garści refleksji". Od jakiegoś czasu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że mamy doczynienia z czymś w rodzaju "parcia na IT". Wszelakiej maści kursy, wyzwania, blogi, grupy na facebooku zachęcające do zostania programistą. Skąd to się wzięło ? "Zrobimy z Ciebie programistę w weekend". Say WAT !? Czemu nie ma takich akcji dla szwaczy, spawaczy, lekarzy czy motorniczych ? Moim zdaniem odpowiedź jest banalnie prosta: IT kojarzone jest z klepaniem w klawisze i zarabianiem grubego haj$$$u. ENTER -> ka-ch$$ing. Kto by nie chciał spędzać 8h przed kompem, wesoło stukając w klawisze i zarabiać 15k miesięcznie ? Magiczne 15k w pierwszej części książki powtórzone jest wiele razy...chociaż osobiście nie wiem skąd się wziął ten "magic number". Razem z Maćkiem przeszliśmy przez różne grupy, od licealistów, przez ludzi z innej branży po 40 latków, którzy jak najbardziej mogliby zostać programistami. Zaraz potem zastanowiliśmy się dlaczego warto zostać programistą i jakie to niesie ze sobą konsekwencje. Na pewno nie powinno się tego zawodu kojarzyć z "wesołym klepaniem w klawisze", tylko raczej z wielką odpowiedzialnością. Jako programiści tworzymy sytemy bankowe, systemy sterowania ruchem. Piszemy oprogramowanie do sprzętu medycznego. Nawet jeśli pracujemy dla firmy nie mającej związku z przestrzenią publiczną, to i tak jesteśmy odpowiedzialni za dobra firmy, w której pracujemy. Jeden nasz błąd w interfejsie użytkownika może doprowadzić do strat mierzonych w milionach $$$. Z boku świetnie to wygląda...8h przed komputerem, kawka, herbatka, multisport, piłkarzyki, fejsik i do domu. Ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Dlatego oprócz pytania "dlaczego warto zostać programistą" autor książki przedstawia drugą stronę medalu i odpowiada "dlaczego NIE warto zostać programistą".

dev-wannabe

W kolejnym rozdziale przedstawione są wskazówki "jak zacząć przygodę z programowaniem". Eh...ile bym dał za takie wskazówki na początku mojej kariery. Myślę że to taka pozycja "must have" dla juniorów. Nie wiesz od jakiego języka zacząć? Gdzie szukać pracy? Jak napisać CV? Wreszcie co do takiego CV wpisać?! Kopalnia wiedzy dla początkującego. Dopiero startujesz i nie masz pomysłu na projekt? Nie ma sprawy - Maciek rzuca przykładami jak z rękawa. Sam muszę przyznać, że zawsze odbijałem się od pytania: "co ja tak właściwie chcę napisać?". I wiecie co ? Nieważne co chcecie napisać...trzeba pisać :) Programowanie to rzemiosło. To jak z graniem na gitarze. Nie można być świetnym gitarzystą nie ćwicząc. Tak samo nie można być świetnym programistą bez pisania kodu. Ale, ale...chwila chwila...To co? Po pracy dodatkowy etat na projekty "po godzinach"? No właśnie nie :) W książce znajdziecie porady jak uniknąć wypalenia zawodowego. Jak zorganizować sobie czas, żeby starczyło go na pracę, odpoczynek i dodatkowe projekty bez wyniszczenia organizmu.

Widzę, że z recenzji zrobiło się małe streszczenie...więc koniec spoilerów :) Dodam pokrótce tylko, że z książki dowiecie się jak prowadzić negocjacje o podwyżkę, o czym pamiętać jako Team Leader. Jak przygotować się do rozmowy rekrutacyjnej jako osoba starająca się o pracę i jako rekruter. A na koniec poczytacie o tym jak to jest być "na swoim" i ścigać klientów o opłacenie zaległych faktur ;)

Gorąco polecam

Książka "Zawód programista" jest kopalnią wiedzy. Przede wszystkim dla ludzi stawiających pierwsze kroki w świecie IT i programowania. Bardziej doświadczeni developerzy znajdą tu jedynie pojedyncze wskazówki, albo stwierdzą, że przeszli bardzo podobną drogę. Tak było w moim przypadku. Tak to po prostu w tym naszym IT jest :) Taki mamy klimat. Koniec końców uważam, że i tak było warto kupić tę książkę, chociażby na możliwość zobaczenia branży z perspektywy drugiego developera i utwierdzeniu się w swoich przekonaniach. Dzięki Maciek za te 3 dni, które spędziłem z Twoją książką ;) !