...czyli jak zacząłem słuchać podcastów i audiobooków.

Brak czasu

To jedna z moich najczęstszych wymówek. Być może wynika to z kiepskiej organizacji. Z drugiej strony może rzeczywiście natłok obowiązków, który spadł ostatnio na moją głowę wysysa cały zapas najcenniejszego "surowca" jakim jest czas. Dużo się u mnie ostatnio dzieje. Oprócz etatowej pracy w Egnyte, mocno zacząłem się udzielać w Coders Lab. Weekendowe prowadzenie zajęć uzupełniłem prowadzeniem modułu ScrumLab, gdzie kursanci przechodzą symulację pracy w Scrumie nad prostym projektem aplikacji. Poprowadziłem już 5 grup i mam kilka przemyśleń, którymi chciałbym się podzielić w osobnym wpisie. Od strony wykładowcy - wymagany jest wkład na poziomie 5 godzin per moduł. 2,5h na spotkanie wprowadzające, 5 x 15 minut na daily i 1h na podsumowanie (retro). Podczas ostatnich dwóch tygodni prowadziłem 3 grupy równolegle. Ucierpiało przy tym całe moje ułożenie planu dnia. Niby tylko 15h tygodniowo ale tu 15 minut, tam 15 minut i cały dzień rozbity. Zrobiło się tak jakby ciaśniej. Dodatkowo poza ScrumLabem zaoferowałem swoją pomoc przy tworzeniu stron typu "landing page" dla kolegi, z którym wcześniej pracowaliśmy w Samsungu. Projekt typowo "po godzinach". Jakby tego było mało dla Codersów implementuję jeszcze poprawki do materiałów + kurs od zera. Równocześnie staram się być dobrym ojcem i mężem, poświęcając poranki i popołudnia dla rodziny. Najprawdopodobniej wziąłem za dużo na swoje barki.

Ma-sa-kra! Ale chwalisz się czy żalisz? No w sumie ani jedno, ani drugie.

Wszystkie wyżej wymienione aktywności spowodowały, że na czytanie książek, blogów itp. mam strasznie mało czasu. Tak szczerze to nie mam go wcale. Stanąłem przed wyborem - albo zacznę być asertywny i będę odmawiał niektórym propozycjom współpracy po godzinach, albo poszukam innego rozwiązania.

Przeanalizowałem sobie cały mój plan dnia:

- 5:30 pobudka
- 6:00 basen / siłownia
- 7:30 spacer z psem (20 min.)
- 8:00 czas dla rodziny (głównie zabawa z synem, żeby żona mogła odespać ;))
- 9:30 - 10:00 - dojazd do Egnyte
- ...praca...praca...praca...trochę Fify ;)
- 17:00 - 17:30 dojazd do domu
- 18:00 - 20:00 czas dla rodziny
- 20:00 - 20:40 spacer z psem (30-40 min.)
- 20:40 - 21:00 chwila relaksu ?
- 21:00 - 1:00 - robota po godzinach / Egnyte / Landing Page / Coders Lab

Jak to mówią: "Plan napięty jak baranie jaja"... ale z tego planu wyłonił mi się czas, który mógłbym lepiej wykorzystać. Chodzi mi głównie o dojazdy do i z pracy (łącznie ok. 40 min. dziennie) + spacery z psem (ok. 60 min. dziennie).

Dojeżdżając do pracy zwykłem słuchać muzyki. Ale ile można słuchać w kółko tego samego? Obserwując blogosferę i ruchy na Twitterze zauważyłem, że coraz więcej osób zaczęło tworzyć podcasty. Postanowiłem spróbować i zamieniłem codzienne CKOD, Toola czy Noncego Kochanka...na podcasty. Tak samo zrobiłem podczas spacerów z psem - sorry Leon, mam nadzieję, że nie masz mi za złe 🐶

Czym jest podcast?

Podcast jest taką audycją radiową, tyle że nie leci w radiu :) Autorzy podcastów wrzucają je na różne serwisy: od iTunes, przez soundCloud po YouTube. Niektórzy oprócz zapisu audio dodają też video. Dla mnie jednak ten pierwszy jest ważniejszy, wolę słuchać niż oglądać. Oglądanie w drodze do pracy mogłoby się źle skończyć ;) - oczyma wyobraźni widzę jak wpadam pod samochód na przejściu dla pieszych...

Na początku nie wiedziałem jakich podcastów słuchać. Znałem co prawda kilka, ale chciałem sprawdzić więcej. Nie wiedziałem też skąd brać wiedzę na ich temat. Postanowiłem zapytać na Twitterze. Kilka odpowiedzi wystarczyło, żeby zacząć przygodę z podcastami.

Najbardziej przekonał mnie wpis Maćka Aniserowicza "Wiem dlaczego nie słuchasz podcastów". To dzięki niemu dowiedziałem się o aplikacji Podcast Addict. Po instalacji apki i dodaniu do ulubionych kliku podcastów, rekomendacje zaczęły pojawiać się same.

Starałem się posłuchać po odcinku z każdej rekomendacji. Po kilku takich eksperymentach wybrałem dwa podcasty, których słucham regularnie i kilka tych, których obserwuję i wybieram co ciekawsze odcinki. Tobie też polecam taką wstępną selekcję. Moimi ulubieńcami są "Ostra Piła" i "Porządny Agile".

Ostra Piła - ostrzymy programistów

Na ten podcast trafiłem poprzez Jarosława Stadnickiego. Byłem kiedyś we Wrocławiu, na konferencji Boiling Frogs, gdzie Jarek zrobił prezkę pt. "Czysty kod i czysty biznes". Swoją drogą polecam :) ...

Po konferencji zacząłem Jarka obserwować na Twitterze i tak kiedyś dowiedziałem się o podcaście "Ostra Piła". Nie słuchałem go od początku. Nie wierzyłem jeszcze wtedy w podcasty. Uważałem to za stratę czasu. Kiedy już przekonałem się do tych internetowych audycji, Ostra Piła miała już na koncie 37 odcinków!

Oprócz Jarka, "Ostrą Piłę" tworzy także Paweł Łukasik. Obaj, z tego co zdążyłem zauważyć, są "dot-netowcami" (.NET). Na początku myślałem - łeee co ja tam będę "dot-netowców" słuchał, przecież moja specjalizacja to JS. Dobrze, że odłożyłem te obiekcje do szuflady i zamknąłem na klucz. Okazało się bowiem, że Jarek i Paweł omawiają tematy z szeroko rozumianego rozwoju programisty. Możemy posłuchać o czystym kodzie, o różnicy między programistą a rzemieślnikiem; albo o tym, czy warto robić certyfikaty. Cały wachlarz tematów, które podsuwane są także przez samych słuchaczy. Autorzy prowadzą tablicę na Trello, gdzie każdy może dorzucić swoje 3 grosze w ramach komentarza do tematu, bądź zaproponować swój pomysł na odcinek. Osoby, które dorzuciły swój komentarz do tematu nazywane są ojcami/matkami chrzestnymi odcinka :) Ostatnio nawet udało mi się dołączyć do tego zacnego grona, przy okazji audycji o certyfikatach. Swoją drogą - polecam!

Co mi się w "Ostrej Pile" podoba? Przede wszystkim poczucie humoru. Jarek czasami jest mocno cyniczny - bardzo mi to pasuje, bo sam czasem takim humorem tryskam. Może to działać na plus i na minus. Niekiedy trzeba wziąć mocny margines na to co mówi. Przykładem może być odcinek o motywacji, gdzie przez chwilę padają pomysły o tworzeniu grupy niewolników i takie tam :) Sprawdźcie sami...Osobiście - słuchając takich żartów i wiedząc mniej więcej jaki styl i poczucie humoru reprezentuje Jarek, śmieję się na głos. I nie ważne czy jadę właśnie tramwajem czy idę ulicą. Gęba uśmiecha mi się od ucha do ucha :) Z drugiej strony Paweł stara się uspokajać sytuację. Można przypisać go do roli "dobrego policjanta". Często przedstawia odrębny punkt widzenia. Kwestionuje status-quo. Bardzo mi się to podoba. Sprawia to, że odcinki nie są monotonne. Sami autorzy bardzo często mają sprzeczne zdanie w niektórych kwestiach. Dzięki temu z każdego odcinka można wynieść masę doświadczenia i różne punkty widzenia. Koniec końców i tak każdy wybierze swoją drogę, ale dobrze jest posłuchać o tym jak robią to inni :)

Każdy odcinek, a przynajmniej te, które przesłuchałem, zaczyna się od przeglądu "ciekawych rzeczy", na które chłopaki ostatnio trafili. Są to podcasty, książki czy blogi. Dzięki temu możemy poszerzyć swoje horyzonty i spróbować czegoś nowego :) W sumie to dzięki Jarkowi zacząłem słuchać audiobooków, o czym za chwilę. Każdy odcinek zaczyna się od wymienia listy książek, jakie ostatnio przeczytał. Za każdym razem lista ta jest imponująca. Zastanawiałem się kiedy on ma na to czas, aż w jednym z odcinków padło, że bardziej słucha niż czyta ;) Swoją drogą dzięki Jarek!

Merytorycznie bardzo super! Na prawdę z ręką na sercu polecam "Ostrą Piłę" każdemu. Niezależnie na jakim etapie w rozwoju swojej programistycznej kariery obecnie się znajduje. Każdy może z audycji Jarka i Pawła wyciągnąć coś dla siebie. A jeśli macie podobne poczucie humoru to uśmiejecie się co nie miara :)

Do jednej rzeczy mógłbym się przyczepić. Chodzi o techniczny aspekt. Czasami zdarza się, że jeden z chłopaków jest ciszej a drugi głośniej. Przeważnie głośniejszy jest Jarek ;) Nie wiem, może ma lepszy mikrofon? Ze swojego skromnego doświadczenia z realizacją nagrań, polecałbym zastosowanie kompresora i limitera. Zastosowanie tych dwóch narzędzi powinno wyrównać dynamikę dźwięku i zwiększyć jego amplitudę. Dzięki temu nie będę musiał ustawiać maksymalnej głośności na telefonie i słuchawkach ;)  Swoją drogą polecam "Zakamarki Audio" - świetne źródło wiedzy o home-recordingu.

Linki do "Ostrej piły":

Porządny Agile

Drugim podcastem, którego słucham regularnie jest "Porządny Agile" autorstwa Jacka Wieczorka i Kuby Szczepanika. Na tę audycję również trafiłem poprzez Twittera. Obserwowałem na nim Jacka, autora książki "Labirynty Scruma", która bardzo mi się podobała. Dzięki tej obserwacji na Twitterze dowiedziałem się nie tylko audycji o "Porządny Agile" ale także o stronie agile247.pl.

Podcast Jacka i Kuby wystartował 5 września 2018. Do tej pory liczy 10 odcinków, a jego cykl wydawniczy to 2 tygodnie. Strona domowa - bądźmy szczerzy - nie zachwyca, ale w ostatnim odcinku o "Product Discovery" można dowiedzieć się dlaczego tak jest :) Jako platformę do publikacji chłopacy wybrali SoundCloud.

W każdym odcinku można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o Agile. Odcinki, które skupiają się na wybranych technikach np. prowadzeniu retrospektywy, mają bardzo podobną strukturę. Na początku dostajemy definicję zagadnienia. Następnie poruszane są problemy, na które mogą natrafić początkujący adepci Agile. Pod koniec dostajemy garść porad i dobrych praktyk. Wszystko okraszone sporą ilością przykładów z życia i odnośnikami do literatury. Odcinki nie są długie ale za to bardzo bogate w treść.

Tak jak w przypadku "Ostrej Piły", możemy zaproponować swój temat. Co prawda Jacek i Kuba nie mają tablicy na Trello i trzeba skorzystać z formy jaką dają komentarze. Udało mi się w ten sposób podsunąć temat jakim jest "Cel Sprintu" :) Dzięki niemu zrozumiałem wiele niejasnych wcześniej dla mnie kwestii dotyczących tego właśnie zagadnienia. Podcast "Porządny Agile" polecam każdemu, kto zainteresowany jest tematyką Agile/Scrum.

Coś do czego mógłbym się przyczepić? Zarówno strona domowa podcastu jak i agile247.pl nie są hostowane z użyciem bezpiecznej transmisji HTTPS. Chłopaki - wypadałoby to zmienić ;) ... Poza tym - świetna robota! Nie mogę się doczekać kolejnych odcinków.

Zajrzyjcie koniecznie na http://porzadnyagile.pl/

Podcast i co dalej

Kiedy już przesłuchałem wszystkie interesujące mnie odcinki złapała mnie "pustka". Oczekiwanie na kolejne audycje się dłużyło, a sprawdzanie nowych podcastów kończyło się przeważnie na odfiltrowaniu treści. Tak jak wcześniej wspomniałem, dzięki jednemu z odcinków "Ostrej Piły" postanowiłem spróbować audiobooków.

Wiedziałem, że szukanie książek technicznych w ramach audiobooków mija się z celem. No bo jak niby słuchając lektora masz zobaczyć fragment kodu? :) No nie da się. Postawiłem więc na książki z działu "Rozwój osobisty". Będąc szczerym dopiero co zaczynam. Założyłem sobie konto w serwisie audioteka.pl i storytell. W audiotece znalazłem "Zaufanie czyli waluta przyszłości" Michała Szafrańskiego. Znowu muszę wspomnieć o Twitterze i rekomendacji jaką dał Artur Chmaro. To on właśnie, poprzez swój wpis, zachęcił mnie do książki #ZCWP. Wiedziałem, że przez natłok obowiązków nie znajdę czasu na wieczorne czytanie wersji papierowej dlatego postawiłem na audiobook.

Książki jeszcze nie skończyłem, jestem w trakcie słuchania. Cały audiobook ma 10h, ale już teraz mogę powiedzieć, że bardzo fajnie się słucha. Czyta go sam autor - Michał. Jego głos, dykcja, sposób mówienia sprawiają, że słuchanie jego książki to czysta przyjemność. Poza tym treść w niej zawarta jak do tej pory (przesłuchałem 3 rozdziały) ma wielką wartość. Myślę, że jak przesłucham całość pokuszę się o małą recenzję ;)

Podsumowanie

Brak czasu? Nie ma czegoś takiego. Każdy z nas ma te same 24 godziny w ciągu doby i tylko od nas zależy jak je wykorzystamy. W moim przypadku sprawdziły się dojazdy do pracy i spacery z psem. Łącznie wygospodarowałem około 100 minut na słuchanie czy to podcastów czy audiobooków. Jestem z tego bardzo zadowolony. Audycje i słuchanie książek bardzo mnie rozwijają. Daje mi to nowy punkt widzenia. Dodatkowo jeśli wrócę na siłownię i do biegania (mam nadzieję że stanie się to niedługo ;), to tego czasu teoretycznie będzie nieco więcej. Zamiast słuchać Prodigy podczas 40-sto minutowego treningu, odpalę sobie "Ostrą Piłę" i przy okazji trochę się pośmieję ;)